menu główne

profilki

niedziela, 14 stycznia 2018

Norwegia 30% taniej: Ålesund, Sukkertoppen, Geirangerfjorder, Aksla (Norwegia #5)


Przyszedł czas, by podsumować wyjazd do Norwegii. Zanim podamy Wam „rozkład jazdy”, spójrzcie na filmik poniżej. Ålesund i wszystko dookoła przypadnie Wam do gustu. Nie wierzycie? Zajrzyjcie. Śmiało!



Niesamowite widoki, czyż nie?

„Rozkład jazdy”

1. Filmik – to już macie za sobą*, a jeśli nie, to proszę niezwłocznie nadrobić J
*a może by tak rzucić wszystko, wyjechać w Bieszczady i obejrzeć jeszcze raz?
2. Loty do Ålesund – cena, trasa, informacje ogólne
3. Noclegi – w Norwegii, lecz bez płacenia milionów
4. Wynajem auta
5. Promy – coś egzotycznego
6. Jedzenie – jak nie zbankrutować
7. Alkohol i tytoń
8. Co zwiedzić? – miejsca i koszty
9. Podsumowanie naszych kosztów wyjazdu





1. ← to było ✔

2. Z Polski można dostać się do Ålesund jednym prostym sposobem: polecieć linią WizzAir z Gdańska. Cena lotu w 2 strony często zaczyna się od 78zł. Sprawdziło się to przy naszym locie w dniach: piątek-niedziela w połowie października.

3. Noclegi znaleźliśmy przez Airbnb. Udało nam się „upolować” bardzo przestronny pokój z dostępem do wszystkiego. I to w samym sercu Ålesund! Zapłaciliśmy 729zł za 2 noclegi dla 3 osób, czyli około 120zł za nocleg na osobę. Na norweskie standardy cenowe to prawie darmowe spanie J

4. Auto – wynajęliśmy w Europcar, zajęło nam to 5 minut. Nie było żadnych problemów i komplikacji, jedynie samochód miał automatyczną skrzynię biegów, co można uznać za ciekawe doświadczenie.
Peugot 208 na 48h kosztował nas 580zł. Może w Bośni było taniej, ale prowadzenie 3-miesięcznego auta z przeszklonym dachem, przez który widać jeszcze więcej Norwegii, jest warte… No wiele warte i już.
Warto jeszcze nadmienić, że ten model (a możliwe, że wybierając się do Ålesund traficie właśnie na Peugota) spala niecałe 5l benzyny na 100km przy wcale-nie-aż-tak-oszczędnej jeździe. Ceny paliw są w Norwegii trochę wyższe, niż w Polsce, lecz nie macie się o co martwić: tylko trochę J


5. Promy to dla Norwegów odpowiednik autostrad. Nie chodzi o to, że promy są zamiast autostrad. Norweskie drogi są bardzo zadbane! Szkopuł jest taki, że nieraz bez skorzystania z promu trzeba przejechać dodatkowe 100km lądem. Ceny przepłynięcia promem to około 70zł za samochód osobowy, a przynajmniej wokół tej kwoty oscylowały opłaty, z którymi się spotkaliśmy.




6.  W kwestii jedzenia damy Wam 3 rady:

  1. Pesto jest w Norwegii bardzo tanie, prawie 3x tańsze, niż w Polsce
  2. UWAGA! REKORD! Coca Cola 1,5l za 19,61zł! Uważajcie na ceny, szczególnie, jeśli płacicie kartą.
  3. Warto zabrać ze sobą jakieś jedzenie, najlepiej takie, które jest dużo droższe w NO. Skorzystajcie z jakieś porównywarki cen, wystarczy poszukać takowej w google.
7. Używki są w Norwegii okrutnie drogie. Niektórzy nawet biorą je z Polski „na handel”, bo przebicie cenowe jest ogromne. Taka ciekawostka dla osób z duszą handlarza...

8. Poniżej prezentujemy listę „kluczowych” miejsc do zwiedzenia w okolicach Ålesund przy założeniu, że macie do dyspozycji tylko weekend:
- Sukkertoppen - góra na obrzeżach ze świetnym widokiem
Ålesund samo w sobie + latarnia morska w Alnes
- Geirangerfjorden - kawał niesamowitego fiordu ;)
- Aksla - lokalny punkt widokowy, który <słusznie> przyciąga turystów do miasta





9. Żeby nie przedłużać, to przyznajemy się, że koszt wyjazdu to trochę ponad 900zł za osobę*.
Chociaż chwila…
*Damian i jego Cola za 19,61 zawyża średnią, a pewnie sam Damian przejdzie dzięki niej do historii.

Kończąc, miłego dnia, trzymajcie się i do zobaczenia!
Psst... A może chcecie trochę naszego instagrama?


1 komentarz: